„LUK STEP” Kleszcza – hip-hop spotyka poetykę i eksperyment

Po ponad trzyletniej ciszy w solowych wydawnictwach, Kleszcz wraca z nowym albumem „LUK STEP” – trzecim w swojej solowej karierze, a jednocześnie kolejnym w imponującym dorobku kilkunastu płyt. To powrót artysty, który konsekwentnie idzie własną ścieżką i nie daje się zamknąć w szufladkach sceny hip-hopowej.

Artysta, który wymyka się schematom

Kleszcz, czyli Łukasz Stępień, urodzony w Tarnowskich Górach, od lat jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci na śląskiej scenie rapowej. Zaczynał jeszcze jako nastolatek, współtworząc lokalne składy, by później stać się częścią MaxFloLab i wytwórni MaxFloRec, gdzie jego twórczość zyskała szerszy rozgłos. Dziś działa niezależnie – prowadzi własny Horrec Label, dzięki któremu wydaje muzykę na własnych zasadach.

To właśnie niezależność i oryginalność definiują jego twórczość. Kleszcz nie boi się eksperymentować, a jego styl łączy rap z elementami rocka, elektroniki czy alternatywy. Teksty, które tworzy, wymykają się prostym narracjom – pełne metafor i gęstych obrazów, często balansują między poetyckością a brutalnym realizmem.

Droga od „HorRYM JESTem” do „LUK STEP”

Na przestrzeni lat artysta zbudował rozpoznawalny katalog wydawnictw. Wraz z producentem DiNO nagrał „HorRYM JESTem” – baśniowy album, który już wtedy pokazał jego nieszablonowe podejście do rapu. Kolejne projekty, jak „Cyrk na qłq” czy „Aneks”, rozwijały jego eksperymentalne oblicze, a solowe „Czerń i biel” pozwoliło mu zaprezentować pełnię autorskiej wizji.

Nowy krążek „LUK STEP” to następny krok w tej artystycznej podróży. Tytuł odwołuje się do alter ego twórcy i jednocześnie sugeruje przełom – zarówno osobisty, jak i muzyczny.


Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️



Współprace, które budują mosty

Na przestrzeni kariery Kleszcz łączył siły z artystami reprezentującymi różne style i światy muzyczne. Lista jego współpracowników jest imponująca: Rahim, Fokus, Buka, K2, Lilu, Skorup, abradAb, Sidney Polak, Kamil Bednarek czy Vixen. Pojawiał się zarówno na scenie obok Kalibra 44, jak i podczas jubileuszowych koncertów Paktofoniki, pokazując, że jego twórczość potrafi rezonować z różnymi pokoleniami słuchaczy.

Koncerty – pierwsza okazja, by usłyszeć nowe utwory

Premiera płyty nie kończy się na wydawnictwie studyjnym. Kleszcz wyrusza w trasę, która już wkrótce pozwoli wam sprawdzić, jak materiał z „LUK STEP” wybrzmi na żywo. 22 listopada 2025 roku w Dąbrowie Górniczej artysta wystąpi w ramach wydarzenia Comityva 2.0, a jego specjalnym gościem będzie K2. Tydzień później, 29 listopada, zawita do wrocławskiej Nietoty, miejsca dobrze znanego fanom alternatywnej sceny muzycznej.

Kleszcz dzisiaj

Dla jednych pozostaje artystą z pogranicza rapu i alternatywy, dla innych poetą codzienności. Jedno jest pewne – Kleszcz to twórca, który nie idzie na kompromisy. „LUK STEP” nie jest więc zwykłym powrotem po latach, lecz świadectwem artysty, który wciąż ma coś ważnego do powiedzenia.

Chcecie, żebym w artykule umieścił też przewidywania dotyczące brzmienia nowego albumu, bazując na jego wcześniejszych wydawnictwach, czy zostajemy przy faktach i dotychczasowej drodze artysty?

Dziękujemy, że czytasz artykuły na tuPozytywnie.pl 🙂 Bądź zawsze na bieżąco i obserwuj nas na Facebooku!