We Draw A wracają na scenę z nowym rozdziałem w swojej historii. Już w przyszłym tygodniu startuje „happy struggle tour” – seria sześciu koncertów w Polsce, podczas których duet zaprezentuje nie tylko znane utwory z wcześniejszych płyt, ale też premierowe kompozycje zapowiadające ich trzeci album. Trasa obejmie Wrocław, Katowice, Toruń, Poznań, Warszawę i Sopot, a każdy z występów będzie okazją do sprawdzenia nowego materiału „w terenie”.
Tytuł trasy nie jest przypadkowy. „Happy struggle” to jednocześnie nazwa nadchodzącej płyty, nad którą Piotr Lewandowski i Radosław Krzyżanowski pracują zdalnie, dzieląc życie między różne miasta i obowiązki. „Proces budowania tej płyty nie jest prosty. Mieszkamy w różnych miejscach, działamy zdalnie, ale nadal udaje nam się ciągnąć ten projekt do przodu. It’s a happy struggle” – mówią muzycy. W tych słowach zawiera się cały sens projektu: zmaganie, które zamiast osłabiać, inspiruje i napędza do dalszego działania.
Nowe brzmienia, nowe emocje
We Draw A zapowiadają, że nadchodzący album będzie czymś zupełnie innym niż dotychczasowe wydawnictwa. Trzy świeże utwory, które znajdą się w koncertowej setliście, mają być przedsmakiem zmian – bardziej eksperymentalnych, nieco surowszych, a jednocześnie zachowujących charakterystyczną dla duetu emocjonalną głębię. Jak przyznają, chcą przetestować te piosenki na żywo, by poczuć, jak reaguje publiczność.
Ich muzyka zawsze była czymś więcej niż tylko elektronicznym brzmieniem. We Draw A od początku stawiali na przestrzeń i emocjonalny przekaz, na granicy między intymnością a klubową energią. To elektronika, która nie goni trendów, lecz tworzy własny świat – ciepły, melancholijny i pełen nieoczywistych dźwięków.
Od „Moments” do „Ghosts” – historia w dźwiękach
Zespół powstał 9 lipca 2012 roku z inicjatywy Piotra Lewandowskiego (Peve Lety) – muzyka znanego z formacji Indigo Tree, Boar Sleeping, Mifune i SWNY. Wkrótce dołączył do niego Radosław Krzyżanowski z grupy Kamp!, tworząc duet, który szybko zwrócił uwagę polskiej sceny alternatywnej.
Ich debiutancki album „Moments” (2014) był jednym z najciekawszych debiutów polskiej elektroniki tamtej dekady. Ciepłe, organiczne brzmienia łączyły się z subtelnym wokalem i przestrzenną produkcją, a całość balansowała między melancholią a hipnotycznym rytmem. Występ na Open’er Festival 2014 potwierdził, że We Draw A potrafią przenieść studyjną magię na scenę – koncerty pełne były improwizacji i transowych momentów, które potrafiły wciągnąć słuchaczy na długo.
Dwa lata później ukazała się druga płyta „Ghosts” (2016) – bardziej dojrzała, refleksyjna i odważna. Duet zrezygnował z piosenkowych struktur, zanurzając się w gęstsze, bardziej transowe brzmienia. „Ghosts” to osiem utworów, które badają temat przemijania i śmierci – ale w sposób pełen światła i nadziei. Album był kontynuacją ich stylu, ale też wyraźnym krokiem naprzód: brzmieniowo bardziej eksperymentalny, kompozycyjnie pewniejszy, emocjonalnie głębszy.
Happy struggle – opowieść o wytrwałości
Dziewięć lat po premierze „Ghosts” We Draw A wciąż mają coś do powiedzenia. Ich nowy materiał ma powstawać w warunkach dalekich od komfortowych – na odległość, pomiędzy innymi projektami, obowiązkami i życiem prywatnym. Ale właśnie w tym tkwi siła duetu: w umiejętności tworzenia mimo przeszkód. „Happy struggle” to nie tylko tytuł albumu, ale też metafora całego procesu twórczego – pogodzonego z trudnościami, ale wciąż pełnego pasji.
Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️
To, co wyróżnia We Draw A, to konsekwencja. Nie podążają za trendami, nie próbują się dopasować. Od początku budują własny język, w którym elektronika jest narzędziem do opowiadania historii o emocjach. Ich koncerty nie są tylko występami – to doświadczenia, w których muzyka działa jak trans i katharsis jednocześnie.
Trasa koncertowa – sześć miast, sześć historii
W ramach „happy struggle tour” We Draw A zagrają sześć koncertów w klubach, które doskonale wpisują się w ich klimat – blisko publiczności, z naciskiem na atmosferę i dźwięk.
📍 18.10 – TONY, Wrocław
📍 19.10 – Piąty Dom, Katowice
📍 30.10 – Kombinat Kultury, Toruń
📍 31.10 – w_sercu, Poznań
📍 6.11 – Klub Mechanik, Warszawa (support: villaz)
📍 7.11 – Dwie Zmiany/Podziemia, Sopot
Każdy z tych wieczorów może okazać się inny – zarówno dla zespołu, jak i dla słuchaczy. We Draw A chcą eksperymentować, improwizować, testować i obserwować, jak nowe brzmienia rezonują z publicznością. To właśnie w takich warunkach – w półmroku, wśród basu i świateł – ich muzyka nabiera najwięcej znaczenia.
Gdzie emocja spotyka elektronikę
Na przestrzeni lat We Draw A stali się jednym z tych zespołów, które udowadniają, że polska elektronika może być emocjonalna, dojrzała i autentyczna. Nie opierają się na trendach ani prostych rozwiązaniach. Ich siła tkwi w szczerości i dźwiękowej wrażliwości, która pozwala łączyć klubowy puls z refleksją.
„Happy struggle tour” to nie tylko zapowiedź nowego albumu, ale też zaproszenie do wspólnego przeżywania procesu twórczego – z całym jego pięknem i chaosem. Jeśli kiedykolwiek czuliście, że w muzyce najważniejsze jest to, co dzieje się między dźwiękami, We Draw A z pewnością was nie zawiodą.
👉🏻 Bilety dostępne są na wedrawa.com.
