Kiedy Margaret zapowiada nowy projekt, wiadomo, że nie będzie to tylko kolejna płyta. Tym razem artystka idzie o krok dalej – „BODY” to pierwsza część trylogii, która ma odkrywać kolejne warstwy kobiecości, sztuki i tożsamości. Wydarzenie premierowe, które odbędzie się 4 marca w warszawskiej przestrzeni przy Mińskiej 65, to nie tylko prezentacja muzyki, ale próba redefinicji tego, jak postrzegamy ciało, głos i umysł – zarówno swoje, jak i innych. I choć biletów jest jak na lekarstwo, warto wiedzieć, dlaczego ten wieczór może okazać się jednym z najważniejszych momentów na polskiej scenie pop w ostatnich latach.
„BODY”: Ciało jako fundament, nie narzędzie
Margaret od lat buduje swoją karierę na granicy popu, elektroniki i prowokacji. Jednak „BODY” to nie kolejny album, a deklaracja. Artystka opisuje ten projekt jako powrót do „bazy” – do relacji z własnym ciałem, która przez lata była dla niej czymś w rodzaju „narzędzia do dowożenia efektów”. Po latach pracy nad wizerunkiem, po teledyskach, które wstrząsnęły polskim show-biznesem (pamiętacie „Thank You Very Much”?), po nagrodach i kontrowersjach, Margaret postanawia zdjąć filtry. Dosłownie i w przenośni.
„Mój tyłek chce być duży i twardy – i chce mi dziś zaklaskać”
To fragment z pierwszego singla z EP-ki, „let you talk about it”, który wywołał lawinę komentarzy. Nie chodzi tu o szokowanie, ale o celebrację. Margaret mówi wprost: to jest o akceptacji, o odrzuceniu wstydu, o tym, by przestać traktować swoje ciało jak „opakowanie”. Brzmi banalnie? Tylko pozornie. W świecie, gdzie każdy gest artysty jest analizowany pod kątem marketingu, takie stanowisko to akt odwagi.
Muzycznie „BODY” to odejście od „Siniaków i cekinów” w stronę klubowej energii. Można spodziewać się połączenia nowoczesnego popu z beatami EDM, które mają „wprawiać ciało w wibracje”. To nie przypadek – Margaret chce, żebyśmy tańczyli, ale też żebyśmy się zatrzymali i pomyśleli.
Trylogia BODY/VOICE/MIND: Co dalej?
„BODY” to dopiero początek. Kolejne części – „VOICE” i „MIND” – będą eksplorować głos jako narzędzie ekspresji oraz umysł jako źródło kreatywności. Margaret planuje to jako spójną opowieść o kobiecości, ale też o sztuce jako procesie, nie produkcie.
- VOICE: Skupiona na emocjach, ekspresji, na tym, co można powiedzieć słowami (i czym można krzyczeć).
- MIND: Refleksja, kreatywność, ale też krytyczne spojrzenie na to, jak społeczeństwo definiuje „prawidłowość”.
Jeśli „BODY” ma być manifestem cielesności, to kolejne EP-ki mogą okazać się jeszcze bardziej osobiste.
Margaret: Od „Thank You Very Much” do „Xanax”
Kariera Margaret to historia ciągłego przekraczania granic. Zaczynała jako nastolatka w „Szansie na sukces”, by szybko stać się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego popu. „Thank You Very Much” (2013) to był strzał w dziesiątkę – kontrowersyjny teledysk, międzynarodowy sukces, Cyfrowa Piosenka Roku. Potem były hity jak „Cool Me Down” (podwójna platyna), „Heartbeat”, „Elephant”, ale też ekperymenty z jazzem („Just the Two of Us” z Mattem Duskiem) i rapem („Reksiu” z Otsochodzi).
Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️
Jednak ostatnie lata to też czas kryzysu. Margaret otwarcie mówiła o depresji, wypaleniu, rozczarowaniu przemysłem muzycznym. W 2019 roku zawiesiła karierę ze względów zdrowotnych, by powrócić z własną wytwórnią Gaja Hornby Records i albumem „Maggie Vision” (2021), który był miksem popu, hip-hopu i osobistych wyznań.
„BODY” to kolejny rozdział – może najbardziej dojrzały.
Wydarzenie: Co was czeka 4 marca?
- Ograniczona publiczność: To kameralne spotkanie, głównie dla gości artystki i mediów. Bilety są silnie limitowane, więc jeśli chcecie być częścią tego wieczoru, nie zwlekajcie link do biletów.
- Przestrzeń: Mińska 65 zostanie przeobrażona w stylistyce nowej ery Margaret – można spodziewać się wizualnych instalacji, performansów, a nawet fryzjerskiego pop-upu marki MATRIX.
- Harmonogram:
- 18:00 – wejście
- 19:30 – start wydarzenia
To nie będzie typowy koncert. To performans, wernisaż, manifest i impreza w jednym. Margaret nie boi się ryzyka – i tym razem nie zamierza grać bezpiecznie.
Dlaczego to może was obchodzić?
Bo Margaret od lat udowadnia, że polski pop nie musi być płytki. „BODY” to nie tylko muzyka, ale rozmowa o tym, jak postrzegamy siebie i swoje ciała. W czasach, gdy algorytmy dyktują, jak powinniśmy wyglądać, a kultura cancel culture karze za każdy fałszywy krok, takie projekty są potrzebne jak powietrze.
Czy to będzie rewolucja? Nie wiadomo. Ale na pewno będzie głośno, tanecznie i bez kompromisów.
| Data | Miejsce | Godzina | Bilety |
|---|---|---|---|
| 04.03.2026 | Warszawa, Mińska 65 | 19:30 | Kup bilety |
