Robbie Williams zapowiedział powrót na europejskie sceny, w tym także koncert w Polsce, który odbędzie się 9 września w TAURON Arenie w Krakowie. To część nowej trasy koncertowej, którą artysta zapowiada jako wyjątkowo odważną i pełną niespodzianek, zapowiadając utwory zarówno z nadchodzącego filmu „Better Man”, jak i nowe kompozycje, które zostaną ujawnione w przyszłości.
Przedsprzedaż biletów rusza już 14 listopada, a warunkiem wcześniejszego dostępu do wejściówek jest zakup dowolnego formatu soundtracku „Better Man” w oficjalnym sklepie artysty do 12 listopada. Bilety trafią do otwartej sprzedaży 15 listopada, co z pewnością przyciągnie rzesze fanów chcących zobaczyć jednego z najpopularniejszych artystów brytyjskiej sceny muzycznej ostatnich dekad.
Powrót do przeszłości i nowa produkcja filmowa
Nie tylko koncertowa trasa, ale i premiera filmu biograficznego „Better Man” zaplanowana na 26 grudnia tego roku jest szeroko wyczekiwana przez fanów artysty. W filmie, wyreżyserowanym przez Michaela Graceya, Robbie Williams zostaje przedstawiony w niecodzienny sposób – jako postać CGI, przybierająca postać małpy. W tej specyficznej formie widzowie zobaczą, jak przebiegała droga artysty od czasów młodzieńczych, przez początki kariery w Take That, aż po solowe osiągnięcia na światową skalę. Produkcja obiecuje ukazanie nie tylko blasków, ale i cieni kariery w show-biznesie, z czym Williams mierzy się od lat, starając się zachować autentyczność i balans w życiu osobistym.
Ćwierć wieku solowej kariery i refleksja nad własną twórczością
Wydany w 2022 roku album „XXV” stał się hołdem dla 25-letniej kariery solowej Williamsa i był kolejnym krokiem w jego muzycznej podróży. Na płycie znalazły się odświeżone wersje najbardziej znanych utworów, takich jak „Angels” czy „No Regrets”, które przeszły aranżacyjne odnowienie pod okiem Julesa Buckleya i Guya Chambersa. Sam artysta podkreśla, że album dał mu okazję do zmierzenia się z młodszą wersją siebie i do ponownego odkrycia emocji, które towarzyszyły mu na początku kariery. „No Regrets” – kawałek symbolizujący burzliwy czas odejścia z Take That – zyskał nową wymowę, a zamiana jednego słowa w tekście zmieniła przekaz utworu, który dziś Williams opisuje jako bardziej dojrzały i pogodny.
Okładka albumu „XXV„, na której artysta pozował nago w nawiązaniu do „Myśliciela” Rodina, stała się kolejnym wyrazem jego odwagi i dystansu do siebie samego. To również forma refleksji nad minionymi latami, w których Robbie przeszedł drogę od idola nastolatek po człowieka świadomego swojej kariery i przeszłości, co podkreśla w licznych wywiadach.
Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️
Wielki sukces, ale i nowe wyzwania
Robbie Williams to bez wątpienia postać wyjątkowa na muzycznej scenie – jego kariera to seria nieustannych wyzwań i rekordowych osiągnięć. Artysta sprzedał ponad 85 milionów albumów na całym świecie, a liczba jego albumów, które zajmowały pierwsze miejsce na brytyjskich listach, ustępuje jedynie Elvisowi Presleyowi. Równocześnie jego rekord sprzedaży biletów, kiedy w 2005 roku sprzedał 1,6 miliona wejściówek w ciągu jednego dnia, nadal jest niezrównany. Williams nie stroni również od eksperymentów – jego swingowe albumy cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, a współpraca z Take That w 2010 roku przyniosła spektakularny sukces komercyjny.
Williams nie ogranicza się jedynie do muzyki – prowadzi aktywność w różnych dziedzinach sztuki, wystawia swoje prace malarskie, współpracuje przy projektach filmowych i angażuje się w liczne projekty społeczne. Jego najnowszy filmowy projekt realizowany z Graceyem zapowiada się jako dzieło nietypowe i intrygujące, oddające jego niezmienną chęć do innowacji i autentyczności.
Nowe utwory i ciągła ewolucja
Chociaż jego twórczość to już klasyka popkultury, Williams nieustannie patrzy w przyszłość, z energią i ambicją, które nie gasną pomimo lat na scenie. „Nie zamierzam przestawać” – zapowiada, odnosząc się do swoich planów muzycznych na kolejne lata. Artysta wielokrotnie podkreśla, że wciąż ma wiele do powiedzenia i wiele marzeń do zrealizowania, w tym – jak wspomina żartobliwie – nadzieję na wydanie płyty „L”, która miałaby świętować jego 50-lecie kariery.
Robbie Williams, niegdyś idol młodzieży, dziś jest ikoną, która swoją twórczością nie tylko przyciąga kolejne pokolenia fanów, ale również udowadnia, że wierność sobie i ciągły rozwój to klucz do artystycznej długowieczności.



