Ależ to był wieczór! 25 czerwca 2025 roku Atlas Arena w Łodzi zamieniła się w jedno wielkie, muzyczne szaleństwo. Thirty Seconds to Mars zagrali koncert, który śmiało można nazwać jednym z najbardziej energetycznych i emocjonalnych wydarzeń tego roku. Było wszystko – szaleństwo, śmiech, wzruszenia, totalny rollercoaster emocji!
Livka na start
Wieczór rozpoczęła Livka i… no cóż, zrobiła świetną robotę jako support. Widać było, że publika dobrze się bawi, a jej charyzma i wokal zrobiły swoje. Zdecydowanie zapisała się w pamięci – i to nie tylko jako rozgrzewka przed Jaredem.
Jared Leto – petarda na scenie
Kiedy Jared Leto pojawił się na scenie, wszyscy oszaleli dosłownie. Nie minęło wiele czasu, bo już na drugim numerze zszedł ze sceny i wszedł między ludzi na płytę. Skakał razem z fanami, tańczył, ściskając ludzi dookoła i widać było, że szczerze świetnie się bawił. To nie był koncert, to była jedna wielka impreza z udziałem kilku tysięcy osób!
Jared przez cały wieczór miał świetny kontakt z publicznością – zagadywał ludzi, rzucał żarty, uśmiechał się, zapraszał fanów na scenę i sprawiał, że każdy czuł się częścią tego wydarzenia.
Mama na linii
Jeden z najbardziej uroczych momentów wieczoru? Bez dwóch zdań ten, kiedy Jared zadzwonił do swojej mamy na wideorozmowę – na oczach całej hali! Zapytał ją, czy kiedykolwiek jadła polskie pierogi, co wywołało salwę śmiechu i gromkie brawa. Ta rozmowa była tak ciepła i prawdziwa, że zrobiło się naprawdę wzruszająco. Nie da się nie kochać takich momentów.
Konfetti, ognie i… Rihanna?
Nie zabrakło też widowiskowych efektów – konfetti fruwało kilka razy, były ognie, światła i świetna oprawa wizualna. Całość wyglądała niesamowicie i dodawała jeszcze więcej mocy każdemu utworowi.
A jeśli chodzi o niespodzianki – Jared zaskoczył wszystkich, kiedy sięgnął po gitarę i zagrał akustycznie „Stay” Rihanny. Wtedy w hali zrobiło się magicznie – wszyscy zapalili latarki w telefonach, a tysiące świateł zamieniły Atlas Arenę w gwieździste niebo. Ciarki!
Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️
Fani na medal
Trzeba też powiedzieć jedno – fani Thirty Seconds to Mars to zupełnie inna liga. Widać było ludzi, którzy jeżdżą na każdy koncert, śpiewają każdą piosenkę od początku do końca, znają każdy gest Jareda. To tworzyło niesamowitą atmosferę – pełną pasji, miłości do muzyki i wspólnoty.
I co dalej?
Po takim wieczorze jedno jest pewne – kto raz poszedł na koncert Thirty Seconds to Mars, ten będzie chciał wrócić. To nie tylko muzyka – to przeżycie. Było magicznie, intensywnie, głośno i… cudownie. My już nie możemy się doczekać kolejnego koncertu.
I tu mamy dobrą wiadomość – zespół zapowiedział, że latem 2026 znów odwiedzi Polskę!
Do zobaczenia pod sceną już niedługo ✌️
ZDJĘCIA
Fot. Krystian Adamski
Link do zdjęć: https://www.facebook.com/share/p/1ArUgcciPr/

