ZUTA i Maks tuż po ślubie – ruszają w ogólnopolską trasę

Wśród tłumu zapowiedzi jesiennych tras koncertowych, jedna wyróżnia się w sposób szczególny – ZUTA ogłasza Trasę Ślubną. I nie jest to metafora. Zanim duet ruszy w drogę, Zuzanna „Zuta” Lipowicz i Maks Mikulski – muzyczni partnerzy i para w życiu prywatnym – biorą ślub. W ten sposób otwierają nowy rozdział – zarówno prywatny, jak i artystyczny – i zapraszają Was, byście razem z nimi go współtworzyli.

To sześć koncertów w sześciu miastach, ale przede wszystkim intymna, energetyczna i bardzo osobista opowieść o wolności, bliskości i odwadze do życia na własnych zasadach. Nieprzypadkowo ich nadchodząca trasa nosi właśnie nazwę „ślubna” – to podróż, której początek i kontekst są wyjątkowe.

Trasa Ślubna – daty i miejsca

  • 18 października – Poczta Główna, Kraków
  • 26 października – Wydział Remontowy, Gdańsk
  • 7 listopada – Próżność, Poznań
  • 15 listopada – Tony, Wrocław
  • 16 listopada – Piąty Dom, Katowice
  • 22 listopada – Hydrozagadka, Warszawa

Bilety znajdziecie już teraz na stronie LiveNation.pl – warto pomyśleć o nich wcześniej, bo ZUTA to duet, który coraz szybciej zapełnia kluby.

Kim jest ZUTA?

Jeśli jeszcze nie znacie tego poznańskiego duetu, najwyższa pora to nadrobić. Zuta i Maks tworzą razem projekt ZUTA – ona śpiewa, on gra na gitarze, a razem czują scenę jak mało kto. Są zgrani nie tylko prywatnie, ale też muzycznie, co czuć w każdym ich wspólnym występie.

Ich twórczość to energetyczna mieszanka popu, elektroniki, retro brzmień i tanecznych motywów, w której nie brakuje luzu, ale też poruszającej wrażliwości. Chwilami czujecie się, jakbyście trafili na undergroundowy bal z lat 80., by za moment wskoczyć w pulsującą rytmem klubową noc.

Od „Wszystko ja. Wszystko my.” do „To dopiero początek”

Pierwszym większym krokiem w stronę rozpoznawalności była wydana w 2024 roku EP-ka „Wszystko ja. Wszystko my.” – sześć numerów, które z miejsca porwały fanów. „Elvis”, „Chodźmy w tan” czy „Smaki ziół” to utwory, które pokazują różne twarze duetu – od tanecznego szaleństwa po intymne, lekko psychodeliczne ballady.


Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️



Nie bez powodu odbiór tej EP-ki był bardzo entuzjastyczny – w komentarzach słuchacze chwalili autentyczność, różnorodność i emocjonalność. ZUTA nie udaje nikogo. Ich muzyka nie jest dopieszczoną produkcją na eksport – to szczery przekaz ludzi, którzy kochają to, co robią.

A już wkrótce, jeszcze przed Trasą Ślubną, światło dzienne ujrzy ich debiutancki album „To dopiero początek”. Wiele wskazuje na to, że będzie to kolejny etap rozwoju zespołu – jeszcze bardziej dojrzały, ale wciąż bliski temu, co ich wyróżnia: autentycznej radości tworzenia i odwagi do wyrażania siebie.

Muzyka, która porusza ciało i serce

To, co szczególnie zwraca uwagę w twórczości ZUTY, to umiejętność balansowania pomiędzy taneczną lekkością a emocjonalną głębią. Ich koncerty to nie tylko impreza – to przestrzeń, w której możecie zatańczyć, wzruszyć się i po prostu być sobą.

Zuta i Maks nie potrzebują wielkiej scenografii. Wystarczą światła, dobry kontakt z publicznością i brzmienie, które trafia prosto do serca. Na scenie są dynamiczni, szczerzy i, co najważniejsze – obecni. Nie odgrywają roli. Dają Wam cząstkę siebie.

Dlaczego warto być częścią tej trasy?

Nieczęsto zdarza się trasa koncertowa, której fundamentem jest realna zmiana w życiu artystów. Trasa Ślubna to nie chwyt marketingowy – to manifest osobisty, który przyjmuje formę wydarzenia muzycznego.

Jeśli szukacie koncertów, które nie są tylko odtworzeniem playlisty, ale autentycznym doświadczeniem – ta trasa może być dla Was. To zaproszenie do wspólnego świętowania – niekoniecznie ślubu Zuty i Maksa, ale wszystkiego, co niesie życie, gdy pozwalamy sobie być sobą.


Dziękujemy, że czytasz artykuły na tuPozytywnie.pl 🙂 Bądź zawsze na bieżąco i obserwuj nas na Facebooku!