Christmas Party we Wrocławiu: świąteczna energia, klasyka i zaskoczenia [ZDJĘCIA]

We Wrocławiu potraficie stworzyć atmosferę, która z muzycznego wydarzenia robi coś więcej niż telewizyjny format. 6 grudnia podczas Christmas Party na pl. Wolności doszło do niecodziennego połączenia — tłumów spragnionych świątecznych przebojów, solidnej produkcji, zróżnicowanych osobowości muzycznych i zimowego klimatu, który, nawet jeśli w większości sztuczny, to działał na korzyść całego wieczoru.

Orkiestra Stokłosy nadaje ton

Na scenie wspierały artystów trzy chóry: Wroclove Musical Choir, Studium Musicalowe Capitol oraz Chór Młodzieżowej Akademii Musicalowej. Ich obecność była wyczuwalna — nie dominująca, ale dodająca kolorytu i wzmacniająca najważniejsze kulminacje utworów.

Początek z przytupem — Kuba & Kuba

Duet Kuba&Kuba, znany z programu „Must Be The Music”, otworzył koncert interpretacją „Z kopyta kulig rwie”. W ich wykonaniu piosenka Skaldów brzmiała świeżo, choć przede wszystkim była to okazja do aktywnego rozruszania publiczności. To moment, w którym wielu z was uświadomiło sobie, że ten wieczór wcale nie będzie wyłącznie nostalgicznym powrotem do świątecznej klasyki.

Roxie Węgiel i jej pewny repertuar

Jedną z pierwszych wokalistek na scenie była Roxie Węgiel, która sięgnęła po popowy kanon: „All I Want for Christmas Is You” oraz później „Pada śnieg”. Trudno mówić tu o artystycznych zaskoczeniach — Roxie zmierzyła się z utworami dobrze wpisującymi się w jej styl i możliwości. Publiczność reagowała żywo, a jej interakcje z widzami były naturalne i bezpretensjonalne.

Nieoczywiste połączenia i kobiece trio

Jednym z ciekawszych momentów pierwszej części koncertu była współpraca Majki Jeżowskiej, Natalii Muiangi i Kasi Sienkiewicz z Kwiatu Jabłoni. Utwór „Kto wie?” zabrzmiał lekko, przestrzennie i z nutą ciepła, które trudno podrobić. Trio zadziałało zaskakująco spójnie mimo różnic stylistycznych.

Stylowy Zakościelny i swingowy akcent

Maciej Zakościelny, którego częściej kojarzycie z ekranów niż ze scen muzycznych, wykonał „Feliz Navidad” w aranżacji jazzowo-swingowej. Nie był to najbardziej energetyczny numer wieczoru, ale zwrócił uwagę elegancją i wyczuciem stylu. Dla wielu widzów aktor okazał się małym odkryciem.

Klasyka, która jednoczy — Kayah i Piotr Cugowski

Wykonanie „Jest taki dzień” przez Kayah i Piotra Cugowskiego było jednym z najbardziej emocjonalnych punktów koncertu. Publiczność natychmiast zaczęła śpiewać razem z artystami, a w kilku pierwszych rzędach dało się zauważyć realne wzruszenie. To klasyk, który — niezależnie od czasów — robi swoje.

Humor i „Last Christmas” w męskim wydaniu

Sporo zabawy przyniósł moment, w którym Zakościelny, Kuba Sienkiewicz i duet Kuba&Kuba wcielili się w „boysband”, wykonując „Last Christmas”. Ten występ był świadomie przerysowany, podany z dystansem i przymrużeniem oka. Nie próbowano tu udawać patosu — zamiast tego była stylistyczna gra, którą publiczność przyjęła z entuzjazmem.


Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️



Doda: najmocniejszy punkt wieczoru

Najwięcej emocji wzbudziło wejście Dody. Artystka w czerwonej, efektownej kreacji przywitała publiczność okrzykiem „Siema Wrocław!”, a potem wykonała „Santa Claus Is Coming to Town” w rockowej odsłonie. Jej obecność sceniczna działała jak zastrzyk energii dla całej imprezy.
To właśnie wtedy plac Wolności szczególnie ożył — zarówno wizualnie, jak i dźwiękowo.

Chwila zadumy i mocniejszy akcent na koniec

Wieczór miał również swój moment refleksji. Sławek Uniatowski i Natalia Muianga wykonali „Bardzo cichą noc”, tworząc potrzebną kontrę do dotychczasowej energii.
Niedługo później Majka Jeżowska przypomniała swoje „Kochany Panie Mikołaju”, a Natalia Grosiak dodała nieco vintage’owego uroku w „Rockin’ Around the Christmas Tree”.

Finał należał do wszystkich artystów, którzy wspólnie zaśpiewali „Daj im znak”, polską wersję klasycznego „Do They Know It’s Christmas?”. To był moment, który podkreślił charakter imprezy — nie tylko rozrywkowy, lecz także wspólnotowy.

Polsat i Miasto Wrocław za kulisami świątecznego widowiska

Za organizację wydarzenia odpowiadali Telewizja Polsat oraz Miasto Wrocław, które od kilku lat konsekwentnie stawiają na otwarte, ogólnodostępne widowiska muzyczne w centrum miasta. Wrocławskie środowisko kulturalne zdążyło się już przyzwyczaić do tego, że Plac Wolności staje się naturalną sceną dla dużych projektów, a tegoroczna edycja nie była wyjątkiem. Prezydent Jacek Sutryk, podsumowując koncert w mediach społecznościowych, napisał: „Wczoraj razem z Telewizją POLSAT zorganizowaliśmy dla Was fantastyczny koncert mikołajkowy. Świetna muzyka oraz znani i lubiani wykonawcy! Dziękuję za Waszą liczną obecność”. W innym wpisie podkreślił, że na żywo wydarzenie przyciągnęło około 7 tysięcy widzów, a wstęp – jak co roku – pozostał bezpłatny. Taka formuła ponownie sprawiła, że na Placu Wolności pojawiły się tłumy mieszkańców i turystów, dla których wspólne słuchanie świątecznych przebojów było jednym z punktów inaugurujących miejski sezon zimowy.

ZDJĘCIA

Fot. Krystian Adamski | tuPozytywnie.pl

Link do zdjęć: https://www.facebook.com/share/p/1GbKLeyt3D/

Dziękujemy, że czytasz artykuły na tuPozytywnie.pl 🙂 Bądź zawsze na bieżąco i obserwuj nas na Facebooku!