To kolejna odsłona naszej relacji z NEXT FEST Music Showcase & Conference 2026 i moment, w którym schodzimy jeszcze bliżej samego serca festiwalu – czyli do polskich odkryć. Bo jeśli international showcase pokazał, jak brzmi świat, to lokalna scena udowodniła, że w Polsce dzieje się naprawdę dużo i bardzo ciekawie.
W tej części skupiamy się na artystach, którzy dopiero budują swoją pozycję, ale już teraz mają w sobie coś, co sprawia, że zatrzymujecie się na dłużej. Czasem to energia, czasem głos, czasem po prostu „to coś”, którego nie da się łatwo opisać.
Noffkoffska – naturalność, rytm i duży potencjał

Występ Noffkoffskiej w Lokum Stonewall pokazał artystkę, która bardzo naturalnie porusza się na styku popu i rapu. Jej muzyka jest lekka, przyjemna i ma w sobie coś bardzo bezpośredniego – to ten rodzaj brzmienia, który od razu „wchodzi” i zostaje z Wami na dłużej.
Najmocniejszą stroną Noffkoffskiej jest zdecydowanie wyczucie rytmu i swoboda, z jaką porusza się w muzycznym flow. Widać, że muzyka jest dla niej naturalną przestrzenią wyrażenia siebie. Dzięki temu jej koncert działał bardzo „festiwalowo” – można było się pobawić, dać się ponieść i po prostu spędzić dobry czas.
Słychać jednak, że to dopiero etap rozwoju. W materiałach i tekstach jest jeszcze przestrzeń na większą wyrazistość i bardziej pogłębioną narrację. Nie chodzi tu o brak jakości – raczej o potencjał, który aż prosi się o kolejny krok.
I właśnie dlatego Noffkoffska zostaje w pamięci: nie tylko jako ciekawy koncert, ale jako artystka, którą warto obserwować dalej.
- Instagram: https://www.instagram.com/noffkoffska/
- YouTube: https://www.youtube.com/channel/UCAOxiFJ4Z_I3BypREMcPxBw
- Spotify: https://open.spotify.com/artist/6OjVJRevdfShgzdCMj7CYt
Natalia Muianga – emocja, spójność i intymność w klubie
Koncert Natalii Muiangi w Blue Note był jednym z tych momentów, w których klubowa przestrzeń nagle staje się czymś dużo bardziej kameralnym. Mimo pełnej sali udało się stworzyć atmosferę, w której każdy czuł się jak w małym, intymnym koncercie.
Muianga ma w sobie ogromną muzyczną spójność – od stylu, przez repertuar, aż po sposób, w jaki prowadzi swój wokal. Jej muzyka osadzona jest w soulu, R&B i jazzie, ale nie jest to tylko estetyka – to przede wszystkim emocjonalna narracja, którą konsekwentnie buduje.

To, co wyróżnia jej występ, to barwa głosu. Delikatna, ale jednocześnie pełna siły. Taka, która nie musi krzyczeć, żeby być słyszana. Właśnie dzięki temu jej koncert działał jak coś w rodzaju muzycznego „otulenia” – spokojnego, ale bardzo intensywnego emocjonalnie.
Widać tu artystkę, która ma bardzo klarowną wizję i konsekwentnie ją realizuje. Jeśli ten kierunek zostanie utrzymany, Natalia Muianga może bardzo szybko stać się jednym z ważniejszych głosów swojej sceny.
- Instagram: https://www.instagram.com/natalia_muianga/
- YouTube: https://www.youtube.com/@nataliamuianga
- Spotify: https://open.spotify.com/artist/5ixTh4FeSw3QQb3anXHEV4
BEMY – energia, która zamienia koncert w imprezę

BEMY w Blue Note pokazali dokładnie to, z czego są znani – mieszankę popu, indie i bardzo dużej scenicznej energii. To zespół, który nie próbuje być „chłodny” czy zdystansowany. Wręcz przeciwnie – ich koncerty są maksymalnie otwarte na publiczność.
Ich międzynarodowe doświadczenie i polsko-francuskie korzenie słychać w podejściu do melodii i produkcji. To muzyka, która jest jednocześnie radiowa i koncertowa – chwytliwa, ale niepozbawiona charakteru.
Na żywo BEMY działają przede wszystkim energią. To ten typ występu, który bardzo szybko przechodzi z „koncertu” w wspólną imprezę z publicznością. I dokładnie tak było w Poznaniu – sala reagowała, żyła i bardzo szybko weszła w rytm zespołu.
To projekt, który już ma na koncie doświadczenia dużych scen i supportów (m.in. przy trasach stadionowych), i to słychać. Ale jednocześnie nadal widać w nich głód grania i rozwijania własnej tożsamości.
- Instagram: https://www.instagram.com/bemystagram/
- YouTube: https://www.youtube.com/@BEMY_Official
- Spotify: https://open.spotify.com/artist/2gZ0KjfMstAdkcs5NaFHCb
Sad Smiles – moc, tłum i scena, która była za mała
Sad Smiles byli jednym z najbardziej „fizycznych” koncertów tej części programu. Już od pierwszych minut było jasne, że ta przestrzeń nie jest w stanie pomieścić całej energii, którą przynieśli na scenę.
Lokal szybko okazał się za mały, a tłum zaczął sięgać poza jego granice – dosłownie. To najlepszy możliwy znak dla młodego zespołu: zainteresowanie, które nie mieści się w planie.

Ich muzyka to przede wszystkim rock w nowoczesnym wydaniu – intensywny, surowy, bardzo emocjonalny. Nie ma tu zbędnych ozdobników, jest za to bezpośredniość i duża siła uderzenia.
To zespół, który gra tak, jakby każdy koncert był ostatnim – i dokładnie taka energia udziela się publiczności. W efekcie powstaje coś pomiędzy koncertem a zbiorowym wyładowaniem emocji.
Widać, że Sad Smiles już teraz mają doświadczenie festiwalowe i sceniczne, ale jeszcze ważniejsze jest to, że ta energia nie wygląda na wyuczoną – ona jest naturalna.
- Instagram: https://www.instagram.com/sad.smiles.band/
- YouTube: https://www.youtube.com/@sadsmiles3500
- Spotify: https://open.spotify.com/artist/5LISNIIF2dVg8fxzZImkzo
Podsumowanie tej części
Polska scena na NEXT FEST 2026 pokazała bardzo wyraźnie, że nie mówimy już o „obiecujących debiutach”, tylko o artystach, którzy realnie budują swoje miejsca na rynku.
Od popowo-rapowej lekkości Noffkoffskiej, przez emocjonalną spójność Natalii Muiangi, energetyczne BeMy, aż po rockową intensywność Sad Smiles – to był przekrój, który pokazuje, jak różnorodna i żywa jest młoda polska muzyka.
W kolejnym artykule z tej serii przyjrzymy się drugiej części polskich odkryć z NEXT FEST Music Showcase & Conference 2026 – i tam pojawią się kolejne nazwiska, które zdecydowanie warto zapamiętać.


