Za dwa miesiące Audioriver 2026. Przed nami jubileuszowa edycja

Już za dwa miesiące Łódzkie Błonia ponownie staną się centrum europejskiej elektroniki. W dniach 10–12 lipca odbędzie się Audioriver Festival 2026, a tegoroczna odsłona nie będzie zwykłą kolejną edycją. To właśnie teraz festiwal świętuje swoje 20-lecie — dwie dekady historii, która w dużej mierze pokrywa się z historią rozwoju muzyki elektronicznej w Polsce.

Dla jednych Audioriver pozostaje symbolem wakacyjnej wolności i nieprzespanych nocy nad Wisłą w Płocku. Dla innych to już nowoczesny, wielowymiarowy festiwal w Łodzi, który coraz śmielej konkuruje z największymi europejskimi wydarzeniami elektronicznymi. Jedno się jednak nie zmienia: Audioriver nadal potrafi wyznaczać kierunki i łączyć skrajnie różne światy elektroniki w jedną spójną opowieść.

Bilety na wydarzenie dostępne są na stronie: eBilet – Audioriver Festival 2026

Line-up, który pokazuje skalę jubileuszu

Organizatorzy właśnie ujawnili kolejną falę artystów, a nowe ogłoszenie tylko potwierdza, że tegoroczna edycja będzie wyjątkowo mocna zarówno pod względem mainstreamowych nazwisk, jak i undergroundowych projektów.

Do line-upu dołączyli między innymi:

  • Eli Brown
  • Malugi
  • Brina Knauss
  • Héctor Oaks
  • CATZ ‘N DOGZ
  • Wilkinson
  • I Hate Models
  • Âme live b2b z Trikk
  • Ignez b2b z MKO
  • X CLUB.

To jednak tylko fragment programu, który już teraz wygląda imponująco. Audioriver 2026 bardzo świadomie balansuje pomiędzy wielkimi nazwiskami a artystami reprezentującymi nowe kierunki elektroniki.

Piątek: od rave’owej energii po legendy sceny

Pierwszy dzień festiwalu zapowiada się wyjątkowo intensywnie. Obok gigantów takich jak The Prodigy czy Boys Noize pojawią się artyści reprezentujący współczesne, bezkompromisowe techno.

Występy Bena Klocka, Lena Fakiego, Nico Moreno czy Novah pokazują, że mocniejsze brzmienia nadal będą jednym z filarów festiwalu.

Szczególną uwagę zwraca również obecność Zhu, którego audiowizualne widowiska od lat wykraczają poza standardową formułę DJ-setu. Z kolei Wilkinsona oraz Rusko przypominają, że Audioriver nigdy nie ograniczał się wyłącznie do techno i house’u.

Ważnym punktem piątku może okazać się również występ I Hate Models — artysty, który w ostatnich latach wyrósł na jedną z najważniejszych postaci współczesnego hard techno. Jego sety balansują pomiędzy rave’em, industrialem i emocjonalną melancholią, która idealnie wpisuje się w klimat nocnych scen Audioriver.

Sobota pełna kontrastów

Sobota tradycyjnie wygląda jak najbardziej różnorodny dzień festiwalu. Obok nowoczesnego techno i trance’owych inspiracji pojawi się dużo drum & bassu, live actów i bardziej eksperymentalnych projektów.

Ogromne zainteresowanie budzi DJ set duetu Disclosure, który po latach wraca do bardziej klubowej formuły. To jeden z tych bookingów, które mogą przyciągnąć zarówno wieloletnich fanów house’u, jak i publiczność wychowaną na bardziej popowej elektronice ostatniej dekady.

Na drugim biegunie znajdziecie artystów takich jak Klangkuenstler, Funk Tribu czy Héctora Oaksa — twórców odpowiedzialnych za obecny renesans szybkiego, surowego i bezkompromisowego techno.


Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️



Jednym z najbardziej intrygujących punktów programu może okazać się również koncert Apashe’a and the Brass Orchestra. Audioriver od lat stawia na projekty wykraczające poza standardowy klubowy format i właśnie takie występy często zostają w pamięci uczestników najdłużej.

Niedziela wraca do korzeni Audioriver

Choć niedziela jest krótsza programowo, wielu stałych bywalców uważa ją za najbardziej wyjątkową część całego weekendu. To właśnie wtedy festiwal zwalnia tempo i wraca do bardziej hipnotycznych, organicznych brzmień.

W tym roku ten klimat stworzą między innymi Damian Lazarus oraz Mind Against. Obecność Lazarusa ma przy tym wymiar symboliczny — artysta jest związany z historią Audioriver niemal od początku i dla wielu fanów pozostaje jedną z ikon festiwalu.

20 lat historii zapisanej w elektronice

Jubileuszowa edycja nie bez powodu tak mocno odwołuje się do przeszłości. Historia Audioriver to właściwie historia dojrzewania całej polskiej sceny elektronicznej.

Kiedy pierwsza edycja odbywała się w 2006 roku w Płocku, elektronika w Polsce funkcjonowała jeszcze w zupełnie innych realiach. Dominował minimal, social media praktycznie nie miały znaczenia, a bookingi takich artystów jak Paula Kalkbrennera czy Ricarda Villalobosa dopiero zyskiwały status kultowych.

Z perspektywy czasu fascynujące jest obserwowanie, jak Audioriver wyłapywał trendy jeszcze zanim trafiały do głównego nurtu. Występy Jamiego Jonesa w czasach, gdy grał niemal warm-upy, pierwsze polskie koncerty Moderatu czy legendarny set Villalobosa do siódmej rano — to momenty, które dziś funkcjonują już jako część festiwalowej legendy.

W kolejnych latach Audioriver urósł do rangi jednego z najważniejszych festiwali Europy Środkowo-Wschodniej. Regularne wyróżnienia od Resident Advisor, nominacje do European Festival Awards i kolejne wyprzedane edycje pokazywały, że wydarzenie dawno przestało być „lokalną imprezą na plaży”.

Łódź jako nowy rozdział

Przeprowadzka do Łodzi była dla wielu fanów momentem trudnym. Płock przez lata stał się integralną częścią tożsamości festiwalu. Z drugiej strony skala wydarzenia zaczęła wyraźnie przerastać możliwości miasta.

Problemy logistyczne, ograniczona baza noclegowa i coraz większe wymagania produkcyjne sprawiły, że organizatorzy musieli podjąć decyzję o zmianie lokalizacji. Łódzkie Błonia okazały się miejscem, które daje znacznie większe możliwości rozwoju infrastruktury i scenografii.

I właśnie to było widać już podczas poprzednich edycji — Audioriver coraz mocniej stawia dziś nie tylko na line-up, ale również na doświadczenie przestrzeni, scen, świateł i immersyjnej oprawy wizualnej.

Czego można spodziewać się po Audioriver 2026?

Wiele wskazuje na to, że tegoroczna edycja będzie próbą połączenia dwóch światów: nostalgii za dawnym Audioriver i nowoczesnego, europejskiego formatu festiwalowego.

Z jednej strony otrzymacie artystów związanych z historią wydarzenia, bardziej hipnotyczne sety i charakterystyczny klimat niedzielnych scen. Z drugiej — mocne techno, szybkie BPM-y, duże audiowizualne produkcje i bookingi odpowiadające obecnym trendom światowej elektroniki.

Organizatorzy zapowiadają też kolejne ogłoszenia, więc line-up prawdopodobnie jeszcze znacząco się rozrośnie. Patrząc jednak na obecny program, można odnieść wrażenie, że Audioriver nie próbuje już nikomu niczego udowadniać. Zamiast tego buduje jubileuszową edycję wokół własnej historii i doświadczenia zdobywanego przez dwadzieścia lat.

Dziękujemy, że czytasz artykuły na tuPozytywnie.pl 🙂 Bądź zawsze na bieżąco i obserwuj nas na Facebooku!