Łódź ponownie stanie się miejscem, w którym najważniejsze rozmowy o muzyce będą odbywać się równolegle z koncertami artystów, o których za chwilę może mówić cała Europa. Great September Showcase Festival & Conference wraca w dniach 10–12 września 2026 roku i już pierwsze ogłoszenia pokazują, że organizatorzy chcą jeszcze mocniej poszerzyć formułę wydarzenia. Więcej scen, nowe lokalizacje, zagraniczni goście i line-up, który łączy uznane nazwiska z najbardziej ekscytującymi debiutami ostatnich miesięcy.
Tegoroczna edycja będzie szczególna także z innego powodu. Po raz pierwszy Great September nawiązał współpracę z OFF Festival, dzięki czemu do Łodzi trafiła międzynarodowa selekcja artystów, których do tej pory polska publiczność mogła znać głównie z zagranicznych festiwali, rekomendacji branżowych mediów albo internetowego szumu wokół nowych wydawnictw.
Dove Ellis – artysta, o którym za chwilę może być naprawdę głośno
Wśród tegorocznych zagranicznych nazwisk szczególnie wybrzmiewa postać Dove Ellis. To jeden z tych debiutantów, którzy pojawiają się nagle, ale od pierwszych singli sprawiają wrażenie artysty w pełni świadomego własnego języka muzycznego. W recenzjach przewijają się porównania do Jeff Buckley czy Thom Yorke, jednak Dove Ellis nie brzmi jak kopia swoich inspiracji. Bardziej przypomina wykonawcę, który z emocjonalnej intensywności i subtelnego napięcia buduje własny świat.
Za nim są już wyprzedane koncerty w Irlandii, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, support przed zespołem Geese oraz coraz większe zainteresowanie europejskiej branży showcase’owej. Great September będzie jego pierwszym koncertem w Polsce, co samo w sobie czyni ten występ jednym z najciekawszych punktów programu.
Yard, Ata Kak i międzynarodowa selekcja OFF Festivalu
Organizatorzy nie próbują iść oczywistą drogą. Zamiast bezpiecznych bookingów postawili na artystów, którzy pasują do DNA Great September – twórców odważnych, niejednoznacznych i koncertowo bezkompromisowych.
Na szczególną uwagę zasługuje Yard, czyli trio z Dublina mieszające postpunkową energię z elektroniką i klubowym napięciem. To zespół budujący swoją pozycję przede wszystkim koncertami – intensywnymi, fizycznymi i bardzo bezpośrednimi. Jeśli szukacie na festiwalu występu, który bardziej „uderza” niż po prostu dobrze brzmi, Yard może okazać się jednym z najmocniejszych doświadczeń całego weekendu.
Obok nich pojawi się również Ata Kak – postać wręcz legendarna dla fanów afrykańskiej alternatywy i outsider music. Jego obecność w line-upie pokazuje, że Great September coraz odważniej wychodzi poza europejskie schematy showcase’owych festiwali.
Międzynarodową selekcję uzupełniają także:
- FVLCRVM
- NinushKkoki
To zestaw wykonawców, którzy funkcjonują na przecięciu elektroniki, alternatywy, eksperymentu i nowoczesnego popu – dokładnie tam, gdzie Great September czuje się dziś najmocniej.
Polski line-up: od dużych nazwisk po artystów, których warto zobaczyć teraz
Choć tegoroczna edycja wyraźnie otwiera się na zagranicę, fundamentem Great September pozostaje polska scena. I właśnie tutaj line-up robi się naprawdę gęsty.
Na festiwalu pojawi się Zalewski, który od lat utrzymuje status jednego z najbardziej charyzmatycznych koncertowych artystów w kraju. Będzie też Andrzej Piaseczny, a także wyjątkowy projekt Maria Peszek x Hoshii – zestawienie, które może okazać się jednym z najbardziej nieprzewidywalnych momentów całego programu.
W line-upie znalazł się również schafter, którego koncerty od dawna wymykają się prostym rapowym definicjom, oraz Kuba Karaś i Livka.
Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️
Bardzo ciekawie zapowiada się także blok młodszych i alternatywnych wykonawców. Organizatorzy wyraźnie stawiają na artystów, którzy dopiero budują swoją pozycję, ale już teraz mają wyrazisty język i koncertową tożsamość.
Warto zwrócić uwagę między innymi na:
- Drabusheyka i jego psychodeliczny, gitarowy rap
- Wilgoć, który łączy emocjonalność z mocnym przekazem
- Eva Aksamit i jej noir-popową estetykę
- Dylia balansującą między alt-popem a mrokiem
- Deathknell dla fanów ekstremalnej energii koncertowej
- Gym Wisdom, jeden z najciekawszych nowych projektów gitarowych ostatnich miesięcy
- bazgrołki, którzy stawiają także na rozbudowaną warstwę wizualną
- Strangers In Name inspirujących się estetyką dream popu i shoegaze’u
To właśnie w takich nazwach Great September często bywa najciekawszy. Nie tylko pokazuje artystów już rozpoznawalnych, ale pozwala zobaczyć tych, którzy za rok lub dwa mogą trafiać na największe festiwalowe sceny.
Great September to nie tylko koncerty
Od początku Great September funkcjonował nie tylko jako festiwal, ale również jako platforma spotkań branży muzycznej. W 2026 roku ta część programu ma zostać jeszcze mocniej rozbudowana.
Organizatorzy zapowiadają dyskusje dotyczące między innymi:
- wpływu sztucznej inteligencji na muzykę i branżę kreatywną,
- kondycji rynku koncertowego,
- zdrowia psychicznego osób pracujących w sektorze muzycznym,
- przyszłości promocji i budowania kariery artystów.
To ważny kierunek, bo Great September coraz wyraźniej przypomina europejskie showcase’y, w których równie istotne jak koncerty są networking, rozmowy i możliwość wymiany doświadczeń między artystami, managerami, dziennikarzami czy twórcami internetowymi.
Dla osób działających w branży otwarto już także nabór delegatów. Organizatorzy zapraszają artystów, bookerów, media, content creatorów i ludzi kultury, którzy chcą uczestniczyć w konferencyjnej części wydarzenia.
Więcej klubów, więcej scen i nowa mapa festiwalu
Jedną z największych zmian ma być rozszerzenie samej przestrzeni festiwalu. Great September zapowiada większą liczbę klubów i nowe lokalizacje rozsiane po Łodzi. To istotne, bo właśnie miejski charakter od początku wyróżniał ten showcase na tle klasycznych festiwali plenerowych.
Zamiast jednej zamkniętej przestrzeni dostajecie wydarzenie rozlewające się po mieście – od klubów, przez sceny alternatywne, po miejsca, które dopiero zostaną ujawnione. Organizatorzy sugerują, że tegoroczna mapa wydarzeń ma być bardziej zaskakująca niż wcześniej.
Karnety już w sprzedaży
Pierwsza pula karnetów na Great September 2026 jest już dostępna. Cena startowa wynosi 179 zł plus opłaty serwisowe, a sprzedaż pierwszej puli potrwa do 27 lipca.
Bilety kupicie tutaj:
Wszystko wskazuje na to, że tegoroczna edycja będzie największą odsłoną Great September do tej pory. I jednocześnie taką, która najmocniej pokaże, że łódzki showcase przestaje być wyłącznie lokalnym wydarzeniem branżowym, a coraz wyraźniej aspiruje do grona najciekawszych europejskich festiwali odkrywających nową muzykę.


