Avi rusza w trasę koncertową z nowym albumem. Przed Wami wyjątkowa okazja, by poznać rap bez cudzysłowu

W czasach, gdy scena hip-hopowa obfituje w głośne nazwiska, wymuskaną autopromocję i content spod znaku „jak żyć, żeby lajki się zgadzały”, Avi to postać osobna. Niewygodny do zaszufladkowania, trudny do wypromowania w klasycznym modelu. A jednak — jeśli przyłożyć ucho do jego tekstów, uważnie przesłuchać albumy, poszukać sensów między wersami — to właśnie Avi jawi się jako jeden z najciekawszych narratorów współczesnego polskiego rapu. Właśnie ruszył w trasę koncertową promującą nowy album „WPR” (Władza, Pieniądze, Rodzina). Przed Wami 11 miast, które odwiedzi z materiałem świeżym, głębokim i doskonale przemyślanym.

Raper bez cienia celebrytyzmu

Kim tak naprawdę jest Avi? To pseudonim Kamila Zalewskiego, pochodzącego z Raszyna artysty, który na scenie obecny jest od 2017 roku. Zadebiutował w duecie z Louisem Villainem, z którym zresztą współpracuje do dziś. Początki miały intensywny rytm — kilka głośnych numerów, szybkie przyjęcie do SBM Label, a potem równie szybkie odejście po konflikcie z TPS-em. Tamten beef nie zatrzymał jednak Aviego. Wręcz przeciwnie — nakreślił oś jego drogi: muzyka ponad układy, styl ponad rozgłos.

Avi od początku był artystą introwertycznym, stroniącym od show-biznesowych błyskotek. W wywiadach mówi otwarcie, że nie wierzy w długowieczność kariery muzycznej i z premedytacją dywersyfikuje źródła dochodów, zamiast pompować swoją obecność na TikToku. Prywatność zachowuje dla siebie, nie udziela się towarzysko, a jego social media to w zasadzie dziennik pracy. Brzmi nudno? A jednak w czasach kultu osobowości taka postawa okazuje się paradoksalnie świeża.

Trzy płyty, które mówią więcej niż tysiąc relacji

Fani Aviego doskonale znają „Tryptyk sycylijski” — trzy albumy nagrane wspólnie z Louisem Villainem: „Zbiór pieśni sycylijskich”, „Spis dzieł sycylijskich” i „Akademia Sztuk Pięknych”. Ostatni z nich (2021) to połączenie surowego stylu z liryzmem, którego próżno szukać w większości rapowych wydawnictw. Utwory takie jak „Soprano”, „Apollo” czy „Evviva l’arte” to mikstura biografii i kultury wysokiej, rapowego kodu i osobistego katharsis. To płyta, która nie powstała z myślą o radiu, tylko o tych z Was, którzy jeszcze potrafią słuchać bez przewijania.

W 2023 Avi zadebiutował jako solista z albumem „Mały Książę”. Jak sam tytuł wskazuje, to materiał bardziej intymny, mniej mafijny, bardziej egzystencjalny. Gościnnie pojawili się Oskar83, Gibbs, Pezet, ReTo czy Kaz Bałagane, ale to Avi trzyma ster narracji. Znów: nie usłyszycie tu hitów do tańczenia, ale za to zostaniecie z pytaniami, które zostaną na dłużej.


Dzięki Twojemu wsparciu możemy dostarczać rzetelne relacje i ekskluzywne zdjęcia z kolejnych wydarzeń! Postaw nam kawę! ✌️



„WPR” – najnowszy album i trasa koncertowa

Nowy materiał Aviego zatytułowany „WPR” to akronim od słów Władza, Pieniądze, Rodzina. Brzmi znajomo? Owszem — to fundamenty wielu rapowych narracji, ale u Aviego nie są pretekstem do flexu, tylko tłem dla analizy. Singiel „Hymn” nagrany z Frank Leenem czy wypuszczony wcześniej „Blackjack” zwiastują, że będzie to płyta bardziej bezkompromisowa, być może najbardziej dojrzała w jego dorobku.

Z okazji premiery Avi ruszył z trasą AVI WPR TOUR. Oto gdzie możecie go zobaczyć na żywo:

  • Rzeszów – 17 października, Pod Palmą
  • Kraków – 18 października, Klub Studio
  • Poznań – 24 października, B17
  • Szczecin – 25 października, Kosmos
  • Lublin – 8 listopada, Fabryka Kultury Zgrzyt
  • Toruń – 14 listopada, Od Nowa
  • Wrocław – 15 listopada, A2
  • Katowice – 21 listopada, P23
  • Gdańsk – 28 listopada, B90
  • Białystok – 29 listopada, Klub Gwint
  • Warszawa – 5 grudnia, Progresja

Bilety dostępne są przez platformę GoingApp: https://goingapp.pl/polecamy/avi

Muzyka, która zostaje

Nie oczekujcie pirotechniki, skakania po scenie i rzucania hasłami do selfie-sticków. Avi nie gra pod publikę, tylko gra z wnętrza. Jego koncerty to nie tylko showcase nowych numerów, ale przede wszystkim intensywne, intymne spotkanie z tekstem, który ma wagę i sens.

Jeśli jeszcze nie znacie jego twórczości — sięgnijcie po „Akademię Sztuk Pięknych” albo „Małego Księcia”. Jeśli już znacie — wiecie, że nie trzeba Was przekonywać. Wystarczy kupić bilet.

Dziękujemy, że czytasz artykuły na tuPozytywnie.pl 🙂 Bądź zawsze na bieżąco i obserwuj nas na Facebooku!